Mała czarna

„Nie mam sukienek, poza jedną, tą, ktorą noszę każdego dnia. Jeżeli jesteś tak uprzejmym i chcesz podarować mi sukienkę; proszę, aby była praktyczna i ciemna, tak abym mogła ją później założyć idąc do labolatorium” – Maria Skłodowska-Curie

Audrey Hepburn. Lady Diana Spencer. Kate Moss. Te ikony mody znase są ze swojego nienagannego gustu w sukienkach, a w szczególności „małych czarnych”. Każda z tych ikon mody miała swój wielki moment mając na sobie „małą czarną” (dla Audrey Hepburn była to sukienka Huberta de Givenchy w 1961; dla Lady Diany sukienka Christiny jako „Sukienka Zemsty”; a dla Kate Moss – no właśnie, czy ona w ogóle nosi cokolwiek, co NIE przyciąga wzroku?

Mała czarna

Mała czarna

Skąd ta siła „małej czarnej”?

“Mała czarna” posiada to, co inni chcą osiągnąć w swoim stylu: elegancję bez wysiłku. Jeżeli elegancja bez wysiłku brzmi jak paradox, to tylko dlatego, że tak jak niezmienne trendy w modzie polega na napięciu. “Mała czarna” nie pozwala swojej właścicielce na ukrycie niczego – tak sukienka wymaga, aby jej właścicielka “błyszczała”.

“Szeherezada” (powieść) jest łatwa. “Mała czarna” jest trudna” powiedziała Coco Chanel. Chanel, oczywiście, jest uważana za “matkę” “małej czarnej”: to ona stworzyła „małego czarnego łabędzia”, na którego moda przypadła na połowę lat 20. ubiegłego wieku, jak również  sukienkę Model T opublikowaną w Vogue w 1926, historia „małej czarnej” sięga już prawie wieku.

Mała czarna

Mała czarna

Czerń

Kolor sam w sobie – czarny – ma wielkie znaczenie. To “mundur” mody nie bez powodu: nie da się źle wyglądać na czarno. Nie tylko to – czerń podsyca sprzeczne skojarzenia. Jest jednocześnie surowa i pociągająca, skromna i nienasycona, ekskluzywna i dyskretna, surowa i szykowna. Historyk mody, Anne Hollander przytacza w swojej książce „Widząc przez ubrania” następujące zdanie: „symbolizm czerni może być użyty do twórczej perwersji dla efektu emocjonalnego”.

Początki

XV-wieczny książę Normandii, Filip Dobry był jedną z pierwszych osób, które miały wpływ na postrzeganie czerni jako „symbolizmu użytego do twórczej perwersji dla efektu emocjonalnego”.

Filip Dobry

Filip Dobry

Zaraz, zaraz, czy to oznacza, że twórcą “małej czarnej” był w rzeczywistości mężczyzna?

Jak podkreśla Hollander, czternasty wiek był momentum zwrotnym w historii mody, właśnie wtedy ubrania przeszły ewolucję: od rzemiosła do sztuki.

Po tej zmianie czerń stała się czymś więcej niż tylko kolorem zarezerwowanym dla ubiorów księży lub osób dotkniętych żałobą. Filip był pierwszym ze szlachetnie urodzonych Europejczyków który zaczął wykorzystywać krawiecką sztukę “małej czarnej”; albo żeby pozostać wiernymi historii – po prostu czarnych sukien. Znany z faktu schwytania Joanny d’Arc i z faktu brania pod opiekę twórców sztuki, Filip zaczął używać czarnych sukien aby odróżnić się od swoich dworzan, którzy ubierali się we wszystkie możliwe kolory.

Ten moment w modzie pozwolił na ugruntowanie pozycji czerni jako wyrafinowanego i wyróżniającego koloru.

Później, gdy filozofia humanistyczna zyskała popularność, portrety renesansowe ukazują ludzi ubranych na czarno. Podkreślali oni własny indywidualizm i swoje ciało, odróżniając się w ten sposób od reszty społeczeństwa.

XIX wiek

Innymi słowy, czerń pozwala na wyróżnienie. Aczkolwiek, ten trend w modzie nie będzie trwał wiecznie. Od Filipa Dobrego aż do XIX wieku czerń stała się normą w ubiorze Europejczyków, aby to w XIX przejść transformację i stać się kolorem żałoby i kolorem zarezerwowanym dla kleru.

 

Czas po I Wojnie Światowej

Dopiero po I wojnie światowej czerń znów stała się modna: nie tylko odzwierciedlała społeczną powojenną żałobę i zniszczenia wojenne, miała także wartość użytkową. Ciemne kolory były bardziej praktyczne i tak jak Maria Skłodowska-Curie, kobiety co raz częściej pracowały poza domem, brudząc się bardziej niż zwykle w nowym, przemysłowym świecie.

Podobne do koloru, rozmiar damskich sukienek również się zmienił: „skurczyły się” one w związku z ograniczeniami fiansowymi. Typowa sukienka z lat 20. ubiegłego wieku potrzebowała niecałe 2 m tkaniny, podczas gdy sukienki przedwojenne wymagały 9 m lub więcej.

Mała czarna

Mała czarna

„Mała czarna” dzisiaj

To przybliża nas znów do Chanel i jej Modelu T, “Forda” pomiędzy sukienkami.

To prawda, że “mała czarna” jest ikoną dostępną dla wszystkich kobiet z różnych środowisk socjoekonomicznych. Jeżeli przyjrzymy się dziesięcioleciom, kreatorzy używali “małej czarnej” do wpasowania się w modową niszę: Dior w latach 50., Givenchy w 60., Vivienne Westwood w 70., Azzedine Alaïa w 80., Yohji Yamamoto w 90., i tak dalej.

Dzisiaj kobiety noszą “małą czarną” ponieważ chcą się wyróżnić, albo dlatego, że czerń zawsze będzie “nową czernią”. “Mała czarna” pozostaje elegancją bez wysiłku. To klasyczny niezbędny element szafy który pojawił się z konieczności – i po prostu wygląda bajecznie.